Menu

niedziela, 26 lutego 2017

Ponad wszystko - Nicola Yoon


                                                            Autor:  Nicola Yoon


        Tytuł: Ponad Wszystko

    Wydawnictwo: Dolnośląskie

     Ilość stron: 328 

     Data premiery: 18 maja 2016


                                     Opis:                              

Moja choroba jest bardzo rzadka. Mówiąc krótko -            
mam alergię na cały świat.                            
Od siedemnastu lat jestem uwięziona w domu.         
Kontaktują się ze mną wyłącznie mama i moja pielęgniarka.   
Pewnego dnia wyglądam przez okno i widzę... jego.        
Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno.              
Nasze spojrzenia się spotykają. Obserwuję go z oddali.      
Już wiem, że moje życie właśnie się zmieniło.              
Nieodwracalnie.                                    
I wiem, że to będzie katastrofa.                       


Recenzja:

Madeline Whittier to dość specyficzna 
dziewczyna. Od urodzenia choruje na 
SCID czyli na ciężki złożony niedobór 
odporności. Przez siedemnaście lat nigdy 
nie była poza domem, nie oddychała 
normalnym powietrzem, nie dotykała trawy, 
nie czuła deszczu na skórze, a co najgorsze - 
nigdy nie rozmawiała z nikim innym niż jej 
mama, pielęgniarka czy nauczyciel. Jej życie 
jest ciągłą rutyną, aż do czasu gdy obok jej 
domu wprowadzają się nowi sąsiedzi. Maddy
od razu zwraca uwagę na chłopca mniej 
więcej w jej wieku, chłopca ubranego na czarno, 
chłopca tak strasznie różniącego się od otaczającego 
ją białego świata. Madeline już wie, że Olly zburzy 
porządek w jej dotychczasowym życiu, i że nie 
skończy się to dobrze.


"Uderza mnie spokój, jaki bije z jego ruchów. To niemal medytacja. 
Jego ciało stanowi sposób ucieczki od świata, podczas gdy ja 
tkwię zamknięta w swoim jak w więzieniu."


Muszę przyznać, że sięgając po tą książkę,       
spodziewałam się zwykłej młodzieżówki z       
"biedną dziewczynką i jej księciem z bajki"       
przesiąkniętej przesłodzoną historią miłosną.   
Moja teoria diametralnie różniła się od tego     
co tu spotkałam. Maddy to silna dziewczyna,  
która pogodziła się z życiem jakie musi wieść.
Natomiast Olly... no cóż, to chłopiec, który ją 
wspiera i stara się urozmaicać każdy dzień      
nawet nie zdając sobie sprawy ile radości,      
Maddy czerpie z codziennych wiadomości z   
nim wymienianych. Jeśli chodzi o romans,     
który się między nimi nawiązuje jest on         
delikatny, uroczy i przyjemny do czytania.     
Zakończenie książki było zaskakujące i          
wywarło na mnie dobre wrażenie.                   


"Gdy byłam mała, jedną z moich ulubionych rozrywek było wyobrażanie 
sobie alternatywnych wersji samej siebie. Fajnie było wyobrażać sobie takie rzeczy,
 ponieważ dobrze wiedziałam kim jestem. Teraz nie wiem już nic. Nie mam pojęcia, 
kim być w moim nowym świecie." 



Oczywiście muszę również wspomnieć o 
tym jak ta książka wygląda. Nie dość, 
że ma śliczną okładkę to jeszcze w 
środku znajdują się rysunki, wykresy, 
"przepisy" itd. Jest to jedna z najładniej 
wydanych książek jakie widziałam. 




                                                                                                    

"Gdyby moje życie było książką i dałoby się je przeczytać od końca, 
nic by się nie zmieniło, Dzisiejszy dzień jest taki sam 
jak wczorajszy. Jutro będzie takie samo jak dzisiaj."

Książka bardzo mi się podobała i nie mogłam się od niej oderwać. Polecam przeczytać ją każdemu.

Ocena:

#Dominika


2 komentarze:

  1. Niestety, mam właśnie obawy, że to będzie kolejna stereotypowa młodzieżówka, których szczerze nie znoszę, dlatego po nią nie sięgnę, ale jest ładnie wydana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu wokół tej książki był ogromny szum, wtedy sobie ją odpuściłam. Ale teraz, po pewnym czasie, właściwie mam na nią ochotę i prawdopodobnie w najbliższej przyszłości po nią sięgnę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń