sobota, kwietnia 04, 2020
Znajdź mnie - André Aciman

Autor: André Aciman
Tytuł: Znajdź mnie
Wydawnictwo: Poradnia K
Ilość stron: 320
Data wydania: 30 październik 2019
Jeśli jesteście już tu ze mną dłużej, to wiecie, że poprzednia książka André Acimana pt."Tamte dni, tamte noce" nie zrobiła na mnie zbyt dobrego wrażenia. Natomiast po obejrzeniu filmu przekonałam się do tej historii, a wręcz byłam w niej zakochana. Z wiadomych względów, gdy tylko usłyszałam, że powstała kontynuacja, w której poznamy dalsze losy Elio i Olivera, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Czy była to dobra decyzja? Zaraz się dowiecie, ale najpierw zapoznam was pokrótce z fabułą.
"Znajdź mnie" opowiada historię Samuela, który w czasie podróży, której celem jest spotkanie z synem, Elio, poznaje młodą kobietę, z którą od razu łapie wspólny język. Poznamy również dalsze losy Elio, który jest szanowanym i znanym artystą, o którym piszą w popularnych czasopismach. Oraz dowiemy się co nieco o Oliverze, który został profesorem na angielskim uniwersytecie.
Jak już wcześniej wspomniałam, autor zapewnia nas, że poznamy dalsze losy Olivera i Elio. I może naprawdę taki był jego pierwotny plan, aczkolwiek Aciman chyba o nim zapomniał. Powiedzenie, że książka opowiada o losach tych dwóch bohaterów to ogromne niedopowiedzenie! Zacznijmy więc od początku.
Utwór Acimana jest podzielony na cztery historie różnych bohaterów, które prędzej czy później w jakiś sposób się ze sobą łączą. Pierwsza historia opowiada o losach Samuela, ojca Elio oraz kobiecie poznanej przez niego w pociągu. Druga historia opowiada o romansie Elio z o dwie dekady starszym mężczyzną! Natomiast trzecia historia opowiada o Erice oraz Paulu. A następnie w końcu, mamy wyczekiwaną przez wszystkich czwartą historię, opowiadającą o losach Elio i Olivera. I ma ona, aż całe czternaście stron! Naprawdę, nie żartuję. W trzystudwudziestostronicowej książce, która pierwotnie miała opowiadać o losach Elio i Olivera(!), mamy zaledwie czternaście stron ich historii. Więc jeśli chcieliście, przeczytać tę historię specjalnie dla nich to naprawdę nie ma sensu, tylko się zawiedziecie.
Przyznaję, że pierwsza historia w miarę mnie wciągnęła i naprawdę mi się podobała. Znalazłam w niej cytat, który aktualnie gości na liście moich ulubionych. Aczkolwiek tej drugiej naprawdę nie czytałam z przyjemnością. Trzecia była znośna, a czwarta oczywiście najlepsza.
"Niektórzy mają złamane serce nie dlatego, że ich zraniono, tylko dlatego, że nigdy nie znaleźli kogoś, kto byłby dla nich dostatecznie ważny, aby móc ich zranić."
Sięgając po "Znajdź mnie" naprawdę nie miałam wygórowanych oczekiwań. Chciałam, tylko żeby książka mi się podobała. I niestety autor mnie zawiódł. Co prawda doceniam kilka aspektów tej pozycji i stąd właśnie taka, a nie niższa ocena. Więc jeśli chcecie po nią sięgnąć,
to proszę bardzo, ale nie liczcie na nic niesamowitego.
Ocena:
5/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję:
