Menu

środa, 10 maja 2017

Nie poddawaj się - Rainbow Rowell



Autor: Rainbow Rowell

Tytuł: Nie poddawaj się

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Ilość stron: 512

Data premiery: 12 października 2016


Opis:

Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka.
Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje 

coś za jego plecami.


Recenzja:


Nastoletni czarodziej, wybraniec, sierota, istnieje na jego temat proroctwo, urodził się w lipcu.... Czy tylko mi się wydaje, że gdzieś to już słyszałam? Ach tak, przecież to zwięzła charakterystyka Harrego Pottera. Jednakże nie tym razem. Otóż jest to charakterystyka Simona Snowa, czyli głównego bohatera książki pt. "Nie poddawaj się".



"Czy to ważne, że nigdy nie mam dobrych intencji? 
Moje piekło nie jest wybrukowane ani dobrymi, 
ani złymi intencjami. to po prostu moje piekło."



Rainbow Rowell napisała kiedyś książkę pt. "Fangirl"(której nie czytałam i narazie nie zamierzam). Opowiada ona o dziewczynie piszącej fanfiction na podstawie swojej ulubionej serii o nastoletnim czarodzieju, Simonie Snow. W książce były zamieszczane fragmenty tego opowiadania, ale pani Rowell widocznie to nie wystarczało, ponieważ postanowiła przekształcić je w prawdziwą książkę. Skoro już znacie historię powstawania tej lektury to może przejdźmy do fabuły.



"Myślenie o tym, czego nie można mieć ani zmienić, boli." 

Jak już na wstępie zaznaczyłam, że książka może nam na początku przypominać Harrego Pottera, jednakże dość szybko przekonujemy się, że to są dwie różne historie.
Simon to nastolatek, zamieszkujący przeróżne sierocińce, dlatego niezmiernie się cieszy z powrotu do szkoły po wakacjach. Aczkolwiek istnieje coś, co go niepokoi, a mianowicie brak jego współlokatora, Baza, z którym, jakby to powiedzieć, nie łączą go zbyt przyjazne relacje. Oprócz tego, razem ze swoją przyjaciółką, Penelope starają się wymyślić plan zgładzenia szarobura(odpowiednik Voldemorta/ zły charakter). Jakby tego jeszcze było mało, Simon odkrywa straszną tajemnicę dotyczącą matki Baza i właśnie z tego powodu chłopiec postanawia połączyć siły ze swoim, jak do niedawna twierdził, wrogiem(Bazem). Po pewnym czasie między chłopcami nawiązuje się jako taka przyjaźni, a nawet coś więcej gdy do gry wkraczają tak długo duszone w sobie uczucia.



"Dla niego mógłbym przekroczyć każdą granicę. Jestem w nim zakochany. A on woli to niż walkę"



Pisząc recenzję tej książki, moim obowiązkiem jest wspomnieć o zaklęcia, którymi są wierszyki lub rymowanki. Są ludzie którym się to bardzo nie podoba, a są tacy, którym to nie przeszkadza lub wydaje im się to interesujące. Moim zdaniem jest to dość ciekawy i oryginalny pomysł.

"W naszym świecie nie ma nic potężniejszego niż
rymowanki. Ludzie uczą się ich w dzieciństwie i już nie mogą wymazać ich z pamięci. Potężny czarodziej potrafi zatrzymać
całą armię, recytując Entliczek, pentliczek."

Książkę bardzo przyjemnie i szybko się czyta. Fabuła również mi się podobała. Oczywiście muszę wspomnieć, o tym, że (jeśli jeszcze się nie domyśliliście) pojawia się tu wątek homoseksualny i jest bardzo dobrze poprowadzony. Książkę polecam przeczytać każdemu kto ma ochotę na jakąś lekką, rozluźniającą, nie wymagającą od nas jakiegoś specjalnego skupienia historię. 

"Zrobiłeś to, prawda? - szepcze. - [...] Ocaliłeś świat, ty odważny popaprańcu. Jesteś totalnym koszmarem sennym."


Ocena:
Czytaliście lub zamierzacie przeczytać? Piszcie w komentarzach co o niej myślicie.

#Dominika


3 komentarze:

  1. Jeśli dobrze pamiętam to czytałam jakąś książkę autorki, nie mogę sobie jednak przypomnieć tytułu, wstyd! :O Po tą jednak sięgnę, mam ją zapisaną na liście :)
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów! :)
    PS2. zapraszam również do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie tej autorki piszącej książki poniekąd fantasy. Do tej pory kojarzyła mi sie z obyczajowkami , zreszta dość dobrymi. Polecam szczególnie "załącznik". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam i była w porządku, ale nie wyróżniła się sobą aż tak bardzo na tle innych powieści :) Nie mówię jej nie, ale nie należy niestety do moich ulubionych. Obserwuję :)

    Pozdrawiam,
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń